Moczówka prosta

Forum o chorobie Moczówka Prosta oraz towarzyszących chorobach związanych z niewydolnością przysadki mózgowej.

Dzisiaj jest 23 lip 2018, 13:23

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Rozpoznanie
Post: 25 sty 2012, 1:36 
Offline

Rejestracja: 24 sty 2012, 0:12
Posty: 12
Po doznanym urazie głowy 11 lat temu, moczówkę prostą zdiagnozowano u mnie objawowo na podstawie ciężaru moczu.
Wczoraj, po wizycie u endokrynologa dostałem skierowanie do szpitala na badania przysadki, bo mocz mogę sobie rozcieńczyć np.wypijając wcześniej dużo wody. Nigdy takich badań nie miałem. Jakie to są badania, tomograf,rezonans?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Rozpoznanie
Post: 26 sty 2012, 20:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sty 2012, 1:43
Posty: 51
Lokalizacja: Pruszków/Warszawa
Po urazie głowy 11 lat temu też nie miałeś takich badań? Dziwne...
Prawdopodobnie będzie to rezonans magnetyczny głowy.
U mnie moczówkę prostą rozpoznano na podstawie próby odwodnieniowej.
Wyglądało to tak, że przez kilkanaście godzin nie przyjmowałam żadnych płynów, a w laboratorium na bieżąco badano ciężar właściwy moczu w odpowiednich odstępach czasowych.
To były moje najgorsze godziny spędzone w szpitalu. Pragnienie nie do opisania...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Rozpoznanie
Post: 26 sty 2012, 21:36 
Offline

Rejestracja: 04 sty 2012, 13:39
Posty: 119
Sylwia, rozumiem Cie. To tak jak przed operacją itp. trzeba lub trzeba było być naczczo. Zresztą przed zdiagnozowaniem moczówki też miałam ostro przed długi czas. Kiedyś ktoś zapytał mnie jakie to jest uczucie mieć moczówkę. Kiedy ja zbierałam myśli, wyręczyła mnie endokrynolog mówiąc, że chory najchętniej włożyłby usta pod kran i tak siedział. Zgadzam się z tym w 100%.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Rozpoznanie
Post: 26 sty 2012, 22:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 23:12
Posty: 88
martyska pisze:
Sylwia, rozumiem Cie. To tak jak przed operacją itp. trzeba lub trzeba było być naczczo. Zresztą przed zdiagnozowaniem moczówki też miałam ostro przed długi czas. Kiedyś ktoś zapytał mnie jakie to jest uczucie mieć moczówkę. Kiedy ja zbierałam myśli, wyręczyła mnie endokrynolog mówiąc, że chory najchętniej włożyłby usta pod kran i tak siedział. Zgadzam się z tym w 100%.

O tak, idealne stwierdzie z tym kranem. Ja to miałam jeszcze wrażenie, że wypiłabym naraz wiadro wody.

Ja podobnie jak Sylwia miałam robioną próbę odwodnieniową, tylko nie w szpitalu, a w przychodni.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Rozpoznanie
Post: 26 sty 2012, 22:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sty 2012, 1:43
Posty: 51
Lokalizacja: Pruszków/Warszawa
Dobre określenie z tym kranem i wiadrem. ;)
Wszyscy doskonale wiemy o co chodzi....
Po próbie odwodnieniowej wypiłam jakieś 2,5 litra na raz. Myślałam, że się uduszę jak piłam, bo tak bardzo mi się chciało, że wstrzymywałam oddech, żeby móc jak najwięcej przełknąć na raz. :D
Żaden nie-Moczówkowiec nie jest w stanie tego zrozumieć...
To był istny hardcore...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Rozpoznanie
Post: 26 sty 2012, 23:28 
Offline

Rejestracja: 04 sty 2012, 13:39
Posty: 119
No właśnie. Ja przed zdiagnozowaniem też mnóstwo piłam. Nikt nie mógł zrozumieć jak można wypić np. litr jakiegoś płynu praktycznie na raz :) wytłumaczyć też się nie da.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Rozpoznanie
Post: 27 sty 2012, 13:37 
Offline

Rejestracja: 25 sty 2012, 13:57
Posty: 9
Pamiętam te czasy choć to było tak dawno bo 21 lat temu - wylądowałam w szpitalu, bo byłam suchar i duuuuużo piłam itd.... Byłam wtedy mała - bo miałam 11 lat, z tego okresu pamiętam wieczne przesiadywanie w toalecie. u moich rodziców wc jest takie malutkie, że siedząc na toalecie zaraz obok opierasz się o kran. więc tu sobie pijesz wodę z kranu a tu ...(wiadomo co) MASAKRA!!! Wieczny KAC
Moi rodzice jak mi w domu rozpoznanie zrobili, które było na zasadzie pozakręcania wody w domu (główny zawór), wylali całą możliwą wodę, która była do picia, po prostu nie było nic?! Wtedy miałam taką załamkę, że nawet myślałam o wypiciu wody z WC!!!! Ale ojciec się zlitował i odkręcił wodę :) Wtedy było wiadomo, że naprawdę coś jest ze mną nie tak.
W szpitalu leżałam 1 miesiąc bo nie wiedzieli co mi jest, w końcu kiedy do tego doszli okazało się że jestem 2 osobą z moczówką prosta w woj. warm-maz. Pierwszy był jakiś chłopak.
No przez ten miesiąc pobytu w szpitalu wypijałam hektolitry płynów, pamiętam zgrzewki napojów 2l, które wypijałam w 1-2 dni max. - SZOK po prostu co za pragnienie -
WIECIE O CZYM MÓWIĘ :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Rozpoznanie
Post: 31 sty 2012, 11:28 
Offline

Rejestracja: 30 sty 2012, 13:35
Posty: 1
endokrynolog mojej córeczki porównuje pragnienie moczówkowca bardziej ostro
mówi że pacjent chory na moczówkę jest w stanie wypić wodę z sedesu aby zaspokoić pragnienie
A dużo pijecie bez brania leków??
moja 3 letnia córka piła 6 litrów na dobę!
przeliczając na masę ciała to tak jak ja bym wypiła 35 litrów na dobę.
i jeszcze z takich ciekawostek
zanim dowiedzieliśmy się na co choruje dziecko chodziliśmy po lekarzach i niektórzy mówili że to nie choroba że to dobrze jak dziecko dużo pije


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Rozpoznanie
Post: 31 sty 2012, 12:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 23:12
Posty: 88
Ja bez brania leków piłam 5-7 litrów, już nawet dobrze nie pamiętam. Mnie, zanim zdiagnozowano moczówkę, lekarz rodzinny mówił, że pewnie żyję w stresie i to z nerwów tyle piję :o A jak trafiłam wreszcie do endokrynologa, to się przeraził jak zobaczył moje wyniki i to jaka jestem odwodniona mimo, że tyle piję :x


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Rozpoznanie
Post: 31 sty 2012, 13:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sty 2012, 1:43
Posty: 51
Lokalizacja: Pruszków/Warszawa
Ja wypijałam ok. 15 litrów płynów na dobę. Mój lekarz rodzinny też powiedział, że to dobrze, że dużo piję, bo sobie "nereczki przeczyszczam"...
W akcie desperacji też byłabym w stanie wypić wodę z WC. Na bank!
Kiedyś na biwaku znalazłam się w sytuacji bez wyjścia czyli bez wody. Wypiłam deszczówkę z miski, w której wcześniej mył się mój kolega :lol: :lol: :lol: Na szczęście było urwanie chmury, więc wody było dużo, tylko posmak mydła był wstrętny...
Katarine, znam historię podobną do Twojej. Kobieta, która poznałam w szpitalu zachorowała na moczówką prostą jako dziecko. Mama zamykała ją na noc w pokoju, żeby tyle nie piła. Jak sobie radziła? Wypijała wodę z wazonów z kwiatkami....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group